Dęby przy Staszica przycięto po opadających konarach. Mieszkańcy zaniepokojeni
Pod koniec lipca na ul. Staszica, naprzeciw Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej (MZGK), firma będąca właścicielem terenu ogłowiła jeden stary dąb i mocno przycięła drugi. Powodem były uschnięte konary, które wcześniej spadły i zagrażały bezpieczeństwu.
- Prace przy dębach zakończono 28 lipca 2026 roku.
- Jeden dąb został ogłowiony, drugi przycięty - powód: uschnięte konary, które spadały wcześniej.
- Właściciel terenu przez 9 miesięcy starał się o zgodę w Urzędzie Miasta Bolesławiec.
- Przed wycinką dwie osoby sprawdziły, czy na drzewach nie ma gniazd ptaków.
Mieszkanka zaalarmowała redakcję po zobaczeniu prac
Około godziny 16:00 kobieta przechodziła obok i widziała, że drzewa są przycinane. Kilka godzin później stwierdziła, że jeden dąb został całkowicie ogłowiony, a drugi stracił naturalny pokrój. Zaniepokojona skontaktowała się z nami.
Myślałam, że tylko przycinają gałęzie. Około 16:00 szłam tamtędy ponownie i jedno drzewo zostało całkowicie ogłowione, a drugie przycięte tak, że swoim pokrojem nie przypomina dębu. Podobno w tych dębach bytują kawki. To piękne, przedwojenne drzewa - dawały cień i ochronę przed deszczem.
czytelniczka Bolec.Info
Właściciel terenu: konary spadały, potrzebna była interwencja
Jak wyjaśnił Patryk Paralusz, współwłaściciel firmy, konary dębu były uschnięte i stanowiły realne zagrożenie. Jeden spadł tydzień przed pracami, inny - dwa tygodnie wcześniej. Firma przez 9 miesięcy starała się o oficjalną zgodę w Urzędzie Miasta. Decyzję poparła opinia dendrologa oraz ocena komisji powołanej przez urząd.
Dziewięć miesięcy staraliśmy się w Urzędzie Miasta o zgodę na tę interwencję. Mamy opinię dendrologa, stan drzewa oceniała też komisja. Przed wycinką dwie niezależne od nas osoby sprawdzały, czy na drzewie nie ma żadnych gniazd, żeby nie zrobić krzywdy ptakom.
Patryk Paralusz, współwłaściciel firmy
Firma dementuje też plotkę, jakoby planowała usunąć wszystkie dęby z tego miejsca.
Urząd Miasta potwierdził zgodność z decyzją
Informacje o zagrożeniu i konieczności cięć potwierdził Urząd Miasta Bolesławiec. Decyzja zezwalająca na interwencję została wydana po dziewięciomiesięcznym postępowaniu. Zdaniem urzędników ogłowienie i cięcia pielęgnacyjne były uzasadnione stanem drzewa i troską o bezpieczeństwo przechodniów.
Co to oznacza dla mieszkańców
Przystanek autobusowy przy ul. Staszica nie będzie już osłonięty przed słońcem i deszczem przez ogłowiony dąb. Miejsce to straciło część zieleni, ale - według właściciela i urzędu - ryzyko spadających konarów zostało wyeliminowane. Mieszkańcy, którzy zauważą podobne sytuacje w innych częściach miasta, proszeni są o kontakt z redakcją - nie każde cięcie ma uzasadnienie.
Informacje przekazał Urząd Miasta w Bolesławcu oraz firma będąca właścicielem terenu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!